#3 SPROSTOWANIA PO WIZYCIE W FINLANDII


Wizyty w Finlandii nauczyły mnie, że rzeczywistość czasami odbiega od tego, co mówią inni i nie zawsze jest taka, jaka wydaje się nam być. Poniżej znajdziesz 3 przykłady będące tego dowodem.

#1 Drzwi zawsze otwarte

Kilka razy obiło mi się o uszy, że Finowie są tak uczciwi względem siebie i czują się na tyle bezpiecznie o swoje dobra materialne, że wychodząc z domu nie zamykają drzwi na klucz. Zgadza się, nie używają klucza do zamykania drzwi zewnętrznych. Jednak nie wynika to z zaufania do sąsiadów, ale fińskiego systemu zamykania drzwi, które po zamknięciu z zewnątrz - zatrzaskują się. Oczywiście moja zapominalskość „dostała za to w kość”.

Co do uczciwości, to w zeszłym roku Reporterzy Readers Digest przeprowadzili test uczciwości w wybranych miastach Europy, zostawiając 12 portfeli  w parkach, koło centrów handlowych, na chodnikach. W portfelu znajdowała się karteczka z nazwiskiem właściciela i nr telefonu, a także fotografia rodzinna, kupony, wizytówki i równowartość 150 zł. Finowie zdali test prawie 100%. W Helsinkach wróciło 11 z 12 portfeli. Dla przykładu – w Warszawie 5.

#2 Angielski drugim językiem Finów

Jak już to szwedzki, ale na pewno nie angielski. O ile produkt nie jest także przeznaczany na eksport, to nie znajdziesz na etykiecie jakiegokolwiek słowa w języku angielskim. Tylko fiński i szwedzki, a to tak obce i elfie dla mnie języki, że w ogóle nie jestem w stanie odszyfrować ich znaczenia.

Oczywiście skrzywdziłabym Finów, gdybym powiedziała, że nie znają angielskiego. Młode pokolenia posługują się nim bez najmniejszego problemu. W nauce pomaga im tamtejszy system nauczania, który jest oparty na mówieniu, a nie bezmyślnym wkuwaniu regułek i zasad gramatycznych. Ponadto wyświetlany w telewizji film produkcji amerykańskiej jest tłumaczony za pośrednictwem napisów, a nie jednotonowego głosu lektora.W starszych grupach wiekowych czasami zdarzy się problem ze zrozumieniem i choć to rzadkość, to jednak Islandczycy biją Finów w znajomości języka angielskiego. W pamięci zapisał mi się jeden śmieszny incydent z tym związany, ale to temat na inny post. :-)

#3 Pełen profesjonalizm w każdym aspekcie

Finowie uchodzą za osoby skrupulatne i szczycące się fachowością. Jednak jak w Polsce, tak i tam było mi dane spotkać się z absurdami życia codziennego. Miejsce nr 1 zajmuje listonosz, który zostawił awizo na trawniku przed blokiem, gdy nie zastał adresata. Ostatecznie jak na Finlandię przystało, sytuacja miała swój happy end. Awizo trafiło w ręce odbiorcy, dzięki uprzejmości sąsiadki, która była świadkiem zdarzenia.

Jeżeli masz inne doświadczenia przywiezione z Finlandii, które zmieniły Twoje postrzeganie o kraju Muminków, podziel się w komentarzu poniżej.

PHOTO BY Ville Honkanen