SENTYMENTALNIE O BAWARII #2


Podczas pierwszej i zapewne ostatniej, planowanej wizyty w Monachium odwiedziłam Pałac Nymphenburg. Tu widziałam makietę pałacu :) i część ogrodu znajdującego się na jego tyłach, który liczy 1400 m długości. Jednakże z uwagi na porę roku – zabezpieczone drewnem posągi, trawa w kolorze zgniłej zieleni, brak kwiatowych dywanów - miejsce to nie zrobiło na mnie wrażenia.

Jeżeli nie zaliczasz się do miłośników historii i nie interesuje się geneza poszczególnych budynków (swoje dwa słowa  nie omieszkał dołożyć tutaj także Hermann Göring), to nie polecam Ci tego miejsca. Pobyt tu wyda Ci się stratą czasu.

Planując tu przyjazd miej także na uwadze to, że choć Wittelsbachowie oddali na rzecz Monachium cały kompleks pałacowo-parkowy, to w razie (mniejszej lub większej) potrzeby mają prawo do wynajmowania poszczególnych pomieszczeń. Efektem może tak się zdarzyć, że całość obiektów zostanie na kilka dni zamknięta, ponieważ pra, pra, pra, pra, pra wnuk Ferdynanda Wittelsbacha obchodzi urodziny.


PHOTOS BY Róża Błaś