PODRÓŻOWAĆ ZAWSZE WARTO!


Spośród pytań związanych z podróżami, bardzo często pada to jedno - Czy nie boję się podróżować sama? Tu zazwyczaj odpowiadam, że obawy miałam i to bardzo duże, ale podczas pierwszej podróży. Później, podczas każdej kolejnej wyprawy, towarzyszyło mi już tylko podekscytowanie. Ten, kto zachłysnął się poznawaniem świata, wie, co mam na myśli.

Myśląc o podróżach nie roztrząsam potencjalnych zagrożeń, którym będę musiała stawić czoła. Prawdą jest, że nie ma najmniejszego znaczenia czy jestem w Polsce, Bułgarii czy w Finlandii. Zło może dopaść wszędzie. Zresztą człowiek ma to do siebie, że lubuje się w zamartwianiu nad rzeczami, które i tak się nie zdarzają, więc po co tracić na to czas?

Podróże traktuję jako sposób na podźwignięcie się po niefortunnych kolejach losu i tylko będąc sama w nowym otoczeniu, jestem w stanie spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy i przemyśleć wszystko ze spokojem. Wówczas mam czas, aby pobyć ze sobą, wymienić się spostrzeżeniami i jeśli trzeba - zawrzeć ze sobą umowę. Efektem po każdym wyjeździe - jak za machnięciem czarodziejskiej wróżki - wracam odmieniona i z na nowo odkrytymi elementami własnego "ja".

Zresztą samotność w podróży jest tylko pozorna. W każdym miejscu poznaję nowych ludzi i właśnie to, że jestem tam sama i nie mam nikogo u swojego boku, wymusza na mnie tę otwartość na innych. I gdyby nie podróże w pojedynkę, to nie wiem, czy nauczyłabym się dostrzegać piękno w drobnych rzeczach, a uwierz mi, że ta umiejętność jest bardzo przydatna. Totalnie zmienia sposób postrzegania siebie w otaczającej rzeczywistości i czyni życie przyjemniejszym.

PHOTOS BY Róża Błaś