SWEET SECRET OF PASTÉIS DE BELÉM


Journey on Lisbon is undoubtedly connected with visiting Antiga Confeitaria de Belém and trying Pastéis de Belém. This famous cake you can buy in different part of Lisbon. But it is surprisingly magical to be in Antiga Confeitaria de Belém, amongst tourists waiting for their portion of cakes.

It is even kind of adventure to finding free one of 400 seats in room where walls are decorated by picturesque tiles, named azulejos (more about them you can find in Museu Nacional de Azulejo, placed in Lisbon).

Quickly you will find out that the best Pastéis de Belém are warm with cinnamon and powdered sugar.

At the end, you can observe pastry cooks, who do their best to prepare pastry with the cream filling for 4 000 clients, who are average served per day. The recipe is still kept in secret. Its first owners were Hieronymites of the Mosteiro dos Jerónimos. When the secularisation of monasteries was decreed in 1834, the secret recipe was given to “common pastry cooks”.

In need of a clear conclusion, I say: you need to visit Antiga Confeitaria de Belém. Otherwise, you will be the one who have what to regret.

More about the Antiga Confeitaria de Belém you will find in my next vlog.

--------------------------------

Będąc w Lizbonie nie można odmówić swojemu podniebieniu rozkoszy smaku Pastéis de Belém. Te słynne portugalskie kremowe babeczki można kupić w wielu miejscach Lizbony. Jednak tylko w Antiga Confeitaria de Belém można je zjeść w jedynej w swoim rodzaju atmosferze.

Najpierw przedzierasz się przez połączone korytarzami pomieszczenia Antiga Confeitaria de Belém w poszukiwaniu wolnego 1 z 400 krzeseł, które się tutaj mieszczą. Gdy już je znajdujesz, w ciągu dwóch minut podchodzi do ciebie kelner, który przyjmuje od Ciebie zamówienie. 

Teraz masz chwilę wytchnienia. Kilka minut później orientujesz się, że wokół panuje gwar, a ściany zdobią – tworzące mozaikę – malownicze płytki ceramiczne azulejos. Tę sztukę artystyczno-dekoracyjną Portugalczycy zawdzięczają Maurom. Oczywiście w wyniku upływu lat kafle utraciły swój blask, ale zachowały formę. W Museu Nacional de Azulejo można dowiedzieć się o nich co nieco więcej. 

Gdy kelner przynosi babeczki, nie czekając ani chwili, zabierasz się za ich pałaszowanie.

Z czasem dostrzegasz, że najlepiej smakują posypane cynamonem i cukrem pudrem. 

Przed wyjściem podglądasz jeszcze piekarzy, którzy uwijają się w pocie czoła, aby obsłużyć 4 000 osób, bo tyle średnio klientów jest tu dziennie obsługiwanych.

Niektórzy zaopatrują się w większe ilości Pastéis de Belém i inne słodkie specjały, aby podarować je swoim bliskim. 

Zbiegiem okoliczności w sieci natrafiłam na legendę związaną z recepturą Pastéis de Belém. Według niej pierwszymi jej posiadaczami byli mnisi pobliskiego Klasztoru Hieronimitów (Mosteiro dos Jerónimos). Dopiero w latach 30 XIX w. – w efekcie zamknięcia zakonu – trafiła ona w ręce „zwykłych piekarzy”. 

Jeżeli czujesz niedosyt i chcesz zobaczyć jak wygląda Antiga Confeitaria de Belém od wewnątrz, zajrzyj za kilka dni na mój kanał YouTube.





PHOTOS BY Róża Błaś