POWER WEEKEND


Hard working weekend? As for as I am concerned, it always pays off. Nevertheless, my active life that time of the year, because of my job and Phd projects, makes that rest time is for me highly needed. Therefore, melancholic weekend in solitary walk of a couple of miles is for me priceless. The same as jogging, it cleans my brain and cuts back nerves which stucked in my body from Monday till Friday. Besides, I usually connect walking time with shooting as well. Even slate-coloured sky over Torun cannot stop me against it.

Then, cold and dark Sunday evening with a wind beating onto the window pane, makes that watching filmes with friends and laugh spreaded around us fulfill my mind in positive thoughts. For me Hector and the Search for Happiness (2014) film is the best for this lazy way of spending time. I could watch it again and again.

Pracowity weekend? W moim przypadku zawsze kończy się dobrymi efektami i przepełniającym mnie poczuciem satysfakcji. Niemniej napięty o tej porze roku kalendarz – ze względu na pracę i zaliczenia na studiach doktoranckich – powoduje, że odpoczynek jest dla mnie jak zbawienie. W takich momentach melancholijne weekendy, urozmaicone długimi spacerami, pozwalają mi zregenerować siły. Podobnie jak bieganie oczyszczają mnie ze wszystkich negatywnych myśli i ponownie skupiają moją uwagę na najważniejszych celach.

Z kolei długie, deszczowe i zimne wieczory spędzane na oglądaniu filmów w towarzystwie znajomych, przyczyniają się do tego, że śmiech, którym wypełniamy pomieszczenie, doładowuje mnie na kolejne ciężkie dni pracy. Film Jak dogonić szczęście (2014) idealnie sprawdza się w roli takiego stymulatora. Jak piosenkę, która wpadła mi w ucho, mogłabym go odtwarzać raz za razem.


PHOTOS BY Róża Błaś