A ROUND-THE-WORLD TRIP


Day by day the thought of travel around the world is becoming more and more growing issue in my mind. Ones would likely say that it is stupid. But isn’t it stupid to apply waiting in not wanted reality for better tomorrow as the life is long? People are used to benefiting different sources. As I have come across, ones are pretty convinced to being happy because of new pair of Converse shoes, and others because of taking a look into the eyes of abyss at some time. In the first case, as well as in the last one, dreams come true thanks to the taken activity, and not passivity. Hence, how to don’t fight about such kind of stimulated dream when it comes to brake thoughts in NYC, try tequila in Mexico, get lost in Paris, or give a glance at The Great Wall of China?

Od dłuższego czasu kłębi mi się w głowie myśl o podróży dookoła świata i szczerze mówiąc każdego dnia coraz bardziej dochodzi do głosu. Ktoś mógłby powiedzieć, że to głupota, ale czy głupotą nie jest bezczynne czekanie w niechcianej rzeczywistości na lepsze jutro?! Ludzie maja to do siebie, że czerpią radość z różnych źródeł. Jednych uszczęśliwią nowe trampki Converse, a innych spojrzenie w głąb przepaści. Jednak zarówno w tym pierwszym, jak i w drugim przypadku zrealizowane marzenia biorą się z działania, a nie z bierności. Zresztą jak tu nie walczyć o takie marzenie, gdy w grę wchodzi zakochanie się w NYC, spróbowanie tequili w Meksyku, zgubienie się w Paryżu, czy doświadczenie widoku Wielkiego Muru Chińskiego.


PHOTOS BY Róża Błaś